Drugie – często pomijane – dno treningu równowagi
Od kilku miesięcy zaskakuję sam siebie. Wprowadziłem do codzienności slackline i jazdę na monocyklu. Nie po to, żeby się popisywać. Nie po to, żeby coś komuś udowodnić. Po prostu poczułem, że ćwiczenia równoważne robią coś więcej niż tylko poprawiają stabilność.
Dziś wiem już na pewno – to, co wtedy intuicyjnie czułem, ma swoje naukowe potwierdzenie. Znowu ta neuroplastyczność... 🧠


