W głębi duszy każdego z nas drzemie pragnienie zrozumienia świata i znalezienia w nim swojego miejsca. Shantaram i Cień góry autorstwa Gregory'ego Davida Robertsa to powieści, które nie tylko zabierają nas w egzotyczną podróż do serca Indii, ale również skłaniają do refleksji nad życiem, wartościami i dążeniem do głębszego zrozumienia siebie oraz otaczającej nas rzeczywistości.
Szanowny Czytelniku, czy kiedykolwiek zastanawiałeś się, jaką byłbyś osobą, gdybyś urodził się w innej części globu? Posiadał innych znajomych, dorastał w innym środowisku? Jaką byłbyś osobą, gdybyś odłożył na bok cały wpływ otaczającego Cię świata? Gdyby istniało sito, przez które można by przesiać doświadczenia, wpływ środowiska i przekonania, co by zostało?
Neurony lustrzane, odkryte w latach 90. XX wieku przez Giacomo Rizzolattiego i jego współpracowników, zrewolucjonizowały rozumienie nauczania i interakcji społecznych [1]. Te specjalne komórki nerwowe aktywują się podczas wykonywania różnych czynności, ale – co ciekawie – również podczas obserwacji, gdy inna osoba wykonuje tę samą czynność.
W skrócie, jeśli widzimy, że ktoś się uśmiecha, to my też mamy ochotę się uśmiechnąć, jeśli ktoś ziewa to my też otwieramy buzię. Mniejsze znaczenie dla dziecka ma to co rodzic mówi, za to ogromne to co robi. Dzieci nas obserwują i to dla nich jest najważniejsze w poznawaniu świata.
Kilka dni temu, w drodze do pracy na stok, a droga z Świętochłowic do Istebnej to ok. 1:40 min, naszły mnie pewne przemyślenia. Zapraszam do tekstu, który podyktowałem w czasie jazdy, a teraz przelałem na bloga.
Czas zimy to szczególny czas. Spędzam wiele godzin w samochodzie, dojeżdżając na stoki w różnych częściach Polski i Europy. Jak na niebieskiego przystało, analizuję i staram się zrozumieć otaczający mnie świat. Choć z natury jestem niecierpliwy i efektów chciałbym teraz, zaraz, już, to dziś mnie olśniło i chciałbym podzielić się z Wami pewną, wydaje się, oczywistością jaką jest... czas.


