Zdarzają się dni, kiedy energia siada. Zapewne znasz to uczucie — niby wiesz, co masz robić, ale coś się rozjeżdża. Plan puchnie, a głowa podsuwa tysiąc usprawiedliwień. Chyba nie ma tu wyjątków. Dotyka to każdego i czasem trzeba to po prostu jakoś ogarnąć.
Również czuję, że ostatnimi czasy muszę motywować się częściej niż kiedyś. Ktoś powiedział, że z wiekiem chce się mniej… hmmm… nie chcę się z tym zgodzić. Dlatego postanowiłem trochę postymulować swoją motywację do działania i podzielić się tym doświadczeniem z Wami.
Sięgnąłem po książki, które od dawna czekały w mojej biblioteczce. Zawsze myślałem, że motywacja to ostatnia rzecz, której potrzebuję — bo mam jej „za dużo”. Przeprosiłem się jednak z tym myśleniem i… przeczytałem.


