Uwaga, która zmienia mózg czyli jak naprawdę się uczymy – nie tylko na naszych zajęciach, ale w życiu.
Ten tekst powstał na podstawie rozmów z uczestnikami zajęć oraz po odsłuchaniu jednego z odcinków podcastu Andrew Hubermana – profesora neurobiologii ze Stanford. Mówi on o neuroplastyczności, czyli zdolności mózgu do zmiany. Ale spokojnie – będzie po ludzku. Bez łacińskich zaklęć, za to z konkretem, który mocno łączy się z tym, jak neuroplastyczność wpływa na naukę dorosłych. I z tym, jak uczymy się na naszych warsztatach i zajęciach ruchowych.
Mózg 🧠 może się zmieniać, ale nie sam z siebie
To, że nasz mózg się zmienia, to nie żadna nowinka. Wiemy to od lat. Problem w tym, że wielu ludzi myśli:
„Wystarczy coś robić, a mózg to zapamięta.” Nieprawda.
Zmiana w mózgu – ta prawdziwa, trwała – zachodzi tylko wtedy, gdy jesteś zaangażowany, obecny i skupiony. Czyli wtedy, kiedy mózg uzna: „To ważne. To warto zapisać.” I tu zaczyna się cała magia, czyli... neuroprzekaźniki a proces uczenia się.
Uwaga to włącznik zmiany
Nie każde doświadczenie zostawia ślad w mózgu. Tylko to, które aktywuje dwa kluczowe neuroprzekaźniki: epinefrynę (adrenalinę) i acetylocholinę.
To one decydują o tym, czy dane doświadczenie zostanie z nami na dłużej.
Jak uwaga i skupienie zmieniają mózg?
Poprzez właśnie te substancje – ich obecność to sygnał: „Uwaga, coś ważnego się dzieje”.
Na naszych zajęciach nieraz widzę, jak ktoś robi coś dziesiąty raz, ale tak... bez emocji. Bez skupienia. Bez obecności. I wtedy nic się nie zmienia.
A wystarczy jedno dobre skupienie. Jedno „jestem tu i teraz”. I nagle – inna jakość. Mózg zaczyna pracować inaczej. I uczyć się naprawdę.
Dla wnikliwych, którzy lubią wiedzieć, dlaczego to działa
Jeśli w danym doświadczeniu nie ma uważności, emocji, ani zaangażowania, jeśli nie pojawia się stan czujności – to nie zostają wydzielone neuroprzekaźniki, takie jak acetylocholina i epinefryna (adrenalina). A więc… zmiana w układzie nerwowym nie zachodzi.
Można powiedzieć, że podczas nauki – kiedy jesteśmy skupieni, obecni i zaangażowani – aktywne neurony zostają naznaczone przez krążącą acetylocholinę. W nocy, podczas snu, to właśnie te neurony tworzą nowe synapsy. Dlaczego sen jest ważny w procesie uczenia się? Bo to wtedy dochodzi do utrwalenia zmian.
Epinefryna i acetylocholina w procesie uczenia się
Epinefryna – uwalniana przez miejsce sinawe (locus coeruleus) w pniu mózgu. Włącza czujność, zwiększa energię i sygnalizuje: „To jest ważne!”.
Acetylocholina – produkowana m.in. w jądrze podstawnym Meynerta i jądrze parabigeminalnym. Działa jak reflektor – kieruje uwagę na to, co istotne, i „oznacza” neurony do późniejszej zmiany.
Te struktury współpracują z wzgórzem (thalamus), które filtruje bodźce i decyduje, co trafia do naszej świadomości.
Jeśli doprowadzisz do aktywacji tych obszarów – Twój mózg, nie tylko może, ale musi się zmienić.
Jak przyspieszyć neuroplastyczność?
Oto kilka rzeczy, które działają – i które stosuję, na naszych zajęciach:
- Odpowiedz sobie na pytanie: Po co? – Ustal intencję. Powiedz sobie: „Chcę się tego nauczyć, moim powodem jest...”.
- Skup wzrok. Patrzenie na jeden punkt lub detal aktywuje czujność.
- 90-minutowe sesje. Tyle trwa naturalny cykl pracy mózgu – z rozgrzewką i wyciszeniem na koniec.
- Odpoczynek. Nie tylko sen. Także NSDR (Non Sleep Deep Rest), drzemka, spacer bez telefonu.
- Wracaj z uwagą. Rozproszenie jest normalne. Najważniejsze, żeby wracać.
Jak trenować uwagę i koncentrację podczas nauki?
Ćwiczenie uważności nie musi oznaczać medytacji w jaskini. Czasem wystarczy prosta praktyka:
- Skup się wzrokowo na jednym punkcie przez 60–120 sekund.
- Zauważ, kiedy odpływasz – i świadomie wróć.
- Rób to przed nauką, ruchem i treningiem.
To prosty sposób na „rozgrzanie” systemu uwagi.
Motywacja – to, co Cię rusza
Co ciekawe – dla mózgu nie ma znaczenia, czy motywuje Cię radość, miłość, wstyd, czy stres. Liczy się, czy jest w Tobie poruszenie. Czy zależy Ci na tym, co robisz. Dlatego czasem warto mieć kilka źródeł:
- „Bo chcę być lepszy”,
- „Bo nie chcę się poddać”,
- „Bo to dla mnie ważne”,
- „Bo to marzenie sprzed lat”.
Co z tego dla nas – na zajęciach?
To wszystko, o czym mówi Huberman, my robimy w praktyce:
- Tworzymy przestrzeń do skupienia.
- Uczymy przez zaangażowanie, nie przez nudne powtórki.
- Wspieramy powroty uwagi – bo rozproszenia się zdarzają.
- Wprowadzamy ruch, który naturalnie pobudza mózg do zmiany.
- I przypominamy: sen i regeneracja to też nauka.
Na koniec – po ludzku
Nie musisz znać nazw wszystkich struktur mózgu. Wystarczy, że wiesz, co na Ciebie działa. I że uczysz się wtedy, gdy naprawdę jesteś obecny. A jak połączysz to z ruchem, zabawą i dobrą energią – zmiany przychodzą szybciej, niż myślisz.
Mam nadzieję, że ten wpis był dla Ciebie wartościowy. Jeśli masz pytania lub własne przemyślenia, śmiało napisz do mnie albo zostaw komentarz w miejscach, gdzie udostępniłem ten artykuł z opcją komentarza (Facebook, LinkedIn).
Dobrego dnia,
Szymon
Przeczytaj także:
- Jedna nowa rzecz co rok, do końca życia
- Jak przebiega proces nauki u dorosłych na przykładzie nauki żonglowania
- Jak zapamiętujemy – najnowsze doniesienia ze świata nauki
- Jak dorośli uczą się nowych rzeczy – poznaj warunki, które muszą zaistnieć



