Nie przestaje mnie zastanawiać, dlaczego tak często, gdy proponuję dorosłym spróbowanie czegoś nowego, zanim jeszcze cokolwiek zrobią, słyszę:
To nie dla mnie. Ja nie mam talentu do takich rzeczy.
Uwaga! Te słowa, to jedne z największych podcinaczy skrzydeł, jakie znam.
Skąd bierze się to przekonanie i tak wiele osób uważa, iż nie ma talentu? I dlaczego tak często przypisujemy temu tajemniczemu „talentowi” swoje działania, a częściej... brak działania?
Talent... Coraz mniej lubię to słowo.
W tym tekście chciałbym połączyć ten temat z jedną z obserwacji z ostatnich dni — rankingami szkół i uczelni. Zapraszam do krótkiej lektury.
Historia, którą opowiadamy sami sobie
Z moich obserwacji wynika, że gdy dorosły mówi: To nie dla mnie, nie opisuje swoich dzisiejszych możliwości. Opisuje obraz siebie, który powstawał wiele lat i jest pielęgnowany do dziś.
- To jest dla mnie.
- Tego nie potrafię.
- W tym nie jestem dobry.
To obraz budowany miedzy innymi przez porównywanie się. Przez oceny, rankingi, etykiety i codzienne komunikaty o tym, kto jest „zdolny”, a kto nie. Z czasem przestajemy traktować takie komunikaty jak opinie. Stają się częścią naszej historii. Historii, którą opowiadamy sami sobie.
Nie mam talentu do...
Owszem, być może komuś przychodzi coś łatwiej. Ale często dlatego, że jego dotychczasowa historia wyglądała inaczej. Miał więcej okazji do ćwiczeń, więcej wsparcia albo po prostu wcześniej stworzył sobie warunki do skutecznej nauki. Ma predyspozycje. Tymczasem my, mówiąc nie mam talentu, usprawiedliwiamy wysiłek, którego nawet nie podjęliśmy.
Dlatego tak wielu dorosłych rezygnuje z nauki nowych rzeczy, zanim jeszcze spróbuje. Nie dlatego, że nie są w stanie się nauczyć, ale dlatego, że wiele lat temu uwierzyli, iż pewne rzeczy są po prostu „dla innych”. Zmiana sposobu myślenia o samym sobie wymaga ogromnego wysiłku. Trzeba naruszyć własne status quo. I już lepiej mam z tym co jest.
Skąd to się bierze?
Jednym z miejsc, które może mieć na to ogromny wpływ, jest szkoła.
Formalna edukacja
Nietrudno zauważyć, że szkoły i uczelnie chwalą się swoimi miejscami w rankingach, a kulminacja przypada na miesiące, w których trzeba podjąć kluczowe decyzje o ostatecznym wyborze kierunku. Trudno się temu dziwić. W świecie, w którym konkurują one o uczniów i studentów, prestiż ma znaczenie. Dla wielu osób ranking jest sygnałem wysokiego poziomu nauczania i większych szans na przyszłość.
I rzeczywiście – badania pokazują, że uczenie się wśród bardzo dobrych uczniów często pomaga osiągać lepsze wyniki. Lepsi koledzy i koleżanki stają się źródłem inspiracji, pokazują skuteczne sposoby uczenia się i zachęcają do większego wysiłku. W różnych krajach wielokrotnie wykazano, że uczniowie uczący się w środowisku osiągającym wysokie wyniki sami również częściej poprawiają swoje osiągnięcia. Badacze tłumaczą to między innymi przejmowaniem dobrych nawyków, większym zaangażowaniem w naukę oraz pozytywnym wpływem ambitnego otoczenia.
Można więc odnieść wrażenie, że im lepsza szkoła lub uczelnia, tym lepiej. A jednak nauka pokazuje coś znacznie bardziej interesującego.
To samo środowisko, które pomaga osiągać lepsze wyniki, może jednocześnie osłabiać wiarę we własne możliwości.
Brzmi paradoksalnie?
A jednak można to zauważyć w wynikach wielu badań prowadzonych na całym świecie. Psychologowie od lat opisują zjawisko, w którym porównywanie się z lepszymi jednocześnie motywuje do większego wysiłku i... obniża samoocenę. Jedno i drugie dzieje się równocześnie. To trochę jak trening z dużo lepszym partnerem. Dzięki niemu robimy postępy szybciej niż wtedy, gdy ćwiczymy z kimś na podobnym poziomie. Ale jeśli po każdym treningu wychodzimy z przekonaniem, że jesteśmy zdecydowanie najsłabsi, wcześniej czy później może zabraknąć nam wiary, że kiedykolwiek dogonimy resztę.
Podobnie jest w edukacji. Uczeń może być dumny z tego, że dostał się do jednej z najlepszych szkół. Tyle że ta duma nie zawsze rekompensuje codzienne porównania z kolegami, którzy niemal na każdym kroku okazują się lepsi. Badania pokazują, że poczucie przynależności do prestiżowej szkoły rzeczywiście działa korzystnie, jednak wpływ ciągłego porównywania się z najlepszymi jest zwykle silniejszy. W efekcie uczniowie mogą osiągać wysokie wyniki, a jednocześnie coraz gorzej oceniać własne możliwości.
Dlaczego tak się dzieje?
Tutaj znowu na pierwszy plan wysuwa się nastawienie. Niezmiennie polecam jedną z moich ulubionych książek – „Nowa psychologia sukcesu” Carol Dweck. Badania autorki dotyczące nastawienia na rozwój pokazują, że ogromne znaczenie ma nie tylko to, z kim się uczymy, ale również to, jak rozumiemy własne możliwości. Jeżeli wierzymy, że umiejętności można rozwijać dzięki pracy, wysiłkowi i dobrym strategiom uczenia się, sukces innych staje się cenną informacją. Zamiast myśleć: Nigdy nie będę tak dobry, częściej zadajemy sobie pytanie: Czego mogę się od niego nauczyć?
Jeżeli natomiast traktujemy zdolności jak coś stałego, sukces innych łatwo staje się dowodem naszych ograniczeń. To właśnie dlatego dwie osoby uczące się w tej samej klasie mogą wynieść z niej zupełnie różne doświadczenia.
Jedna pomyśli:
- Świetnie, jestem wśród ludzi, od których mogę się wiele nauczyć.
Druga:
- Wszyscy są ode mnie lepsi. Widocznie nie pasuję do tego miejsca.
W obu przypadkach otoczenie jest dokładnie takie samo. Różnica tkwi w przekonaniach. I właśnie tutaj pojawia się odpowiedzialność szkoły oraz uczelni. Bo ich zadaniem nie jest wyłącznie przekazywanie wiedzy i dbanie o rankingi. Ich zadaniem jest również budowanie środowiska, w którym wysoki poziom staje się motywacją do rozwoju, a nie źródłem zwątpienia pojedynczego ucznia. To często nie wymaga wielkich zmian. Czasem wystarczy inaczej prowadzić rozmowę.
Zamiast mówić:
- Jesteś wyjątkowo zdolny.
- Masz talent.
lepiej powiedzieć:
- Włożyłeś dużo pracy, żeby dojść do tego poziomu.
- Kosztowało Cię to wiele wysiłku.
Zamiast mówić:
- To nie dla mnie.
warto powiedzieć:
- Jeszcze tego nie potrafię.
Popatrz teraz na siebie i zadaj sobie jedno pytanie. W czym jesteś dobry?
Może grasz na instrumencie, uprawiasz jakąś dyscyplinę sportu, a może swobodnie mówisz w obcych językach.
A teraz przypomnij sobie, co sprawiło, że jesteś w tym dobry. Czy stało się to samo? Czy miałeś chęci? Czy środowisko, w którym przebywałeś, sprzyjało nauce?
A może jesteś dobry w czymś, z czego wcale nie jesteś dumny? Może ciągle zwracasz innym uwagę albo łatwo się denerwujesz. Spróbuj sięgnąć pamięcią i zastanów się, skąd się to wzięło.
To właśnie z takich drobnych różnic w komunikacji i sposobie myślenia powstają przekonania, które później nosimy przez wiele lat.
Odpowiedzialność
Wracając do formalnej edukacji, myślę, że im większy prestiż szkoły czy uczelni, tym większa spoczywa na niej odpowiedzialność za przekonania, z jakimi jej absolwenci opuszczają jej mury. Być może właśnie to powinno być jedną z najważniejszych miar jakości edukacji. Nie tylko liczba laureatów, wyniki egzaminów czy miejsce w rankingu. Również to, ilu absolwentów opuszcza szkołę z przekonaniem, że potrafią uczyć się przez całe życie.
Podsumowując: Najtrwalszym efektem edukacji nie zawsze jest wiedza, którą wynosimy ze szkoły. Czasami są nim przekonania, które mamy o samych sobie.
Jeśli masz pytania lub własne przemyślenia, śmiało napisz do mnie albo zostaw komentarz w miejscach, gdzie udostępniłem ten artykuł z opcją komentarza (Facebook, LinkedIn).
Dzięki za uwagę i... do zobaczenia w ruchu!
Szymon
Bibliografia:
- Boissicat, N., Fayant, M.-P., Nurra, C., & Muller, D. (2022). Social comparison in the classroom: Priming approach/avoidance changes the impact of social comparison on self-evaluation and performance. British Journal of Educational Psychology.
- Canning, E. A., Muenks, K., Green, D. J., & Murphy, M. C. (2019). STEM faculty who believe ability is fixed have larger racial achievement gaps and inspire less student motivation in their classes. Science Advances, 5(2), eaau4734.
- Fang, J., Huang, X., Zhang, M., Huang, F., Li, Z., & Yuan, Q. (2018). The big-fish-little-pond effect on academic self-concept: A meta-analysis. Frontiers in Psychology, 9, 1569
- Marsh, H. W., & Hau, K.-T. (2003). Big-fish-little-pond effect on academic self-concept: A cross-cultural (26-country) test of the negative effects of academically selective schools. American Psychologist, 58(5), 364–376.
- Muenks, K., Canning, E. A., LaCosse, J., Green, D. J., Zirkel, S., Garcia, J. A., & Murphy, M. C. (2020). Does my professor think my ability can change? Students' perceptions of their STEM professors' mindset beliefs predict their psychological vulnerability, engagement, and performance in class. Journal of Experimental Psychology: General, 149(11), 2119–2144.
- Göllner, R., Damian, R. I., Nagengast, B., Roberts, B. W., & Trautwein, U. (2018). It's not only who you are but who you are with: High school composition and individuals' attainment over the life course. Psychological Science, 29(11), 1785–1796.
- Carol S. Dweck. (2013). Nowa psychologia sukcesu (wyd. polskie). Warszawa: Muza.
Przeczytaj także:
- Jedna nowa rzecz co rok, do końca życia
- Jak przebiega proces nauki u dorosłych na przykładzie nauki żonglowania
- Jak zapamiętujemy – najnowsze doniesienia ze świata nauki
- Jak dorośli uczą się nowych rzeczy – poznaj warunki, które muszą zaistnieć



